Chciałabym opisać wrażenia ze stosowania baniek chińskich. Zamówiłam je jakiś czas temu, wyszło mniej niż 20zł z wysyłką z Allegro. Stwierdziłam że nawet jak nie zadziałają to nie są jakieś ogromne pieniądze.
Stosuję je codziennie do masażu ud i brzucha, oczywiście oliwka do masażu jest wymagana bo inaczej nie da rady przeciągnąć bańki po skórze:)
Moja skóra jest odporna, więc mimo że czasami na początku zassałam bańką za mocno to nie mam żadnych siniaczków. Po pewnym czasie dochodzi się do wprawy i można sobie regulować siłę zasysania/masażu.
Efekty ku mojemu zaskoczeniu są - skóra staje się jędrna, celulit się redukuje powoli - ciekawe jest to, że w miejscach gdzie mamy najwięcej grudek tłuszczyku masaż troszkę boli, widać grudki jak przeciągamy bańką. Żeby nie było że jest to tylko moja opinia subiektywna to mój mąż też zauważył różnicę, czasami daje się namówić do zrobienia mi masażu ale bez problemu wykonuję ten masaż zupełnie sama:)
Polecam jak najbardziej - ale uwaga, ważna jest systematyczność, choć myślę że te 10 minut dziennie poświęcone na masaż bańkami chińskimi to naprawdę niewiele a efekty świetne:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz