Wczoraj był pierwszy dzień mojej dietki:) Dzień zaliczony na plus:)))
Chciałam z rana poćwiczyć jednak przy mojej 7 tygodniowej córeczce okazało się to niemożliwe gdyż moje dzikie sapanie po prostu ją obudziło:) Wybrałyśmy się więc na 3 godzinny spacerek po którym moją bokserkę mogłam wykręcać - miałyśmy dużo spraw do pozałatwiania a końcówka to był powrót na sygnale do domu gdyż Księżniczka zgłodniała:)
Za ćwiczenia wzięłam się dopiero wieczorem kiedy mój mąż mógł pozajmować się młodą:)
Tak więc skalpel Ewki zaliczony i pierwszy dzień A6W:) Grzeszków spożywczych nie było także jestem zadowolona i oby tak dalej:) Dzisiaj czuję wszystkie mięśnie (czyli jednak jakieś są!:)) a wykonując skalpel cieszyłam się że dzieje się to na macie piankowej gdyż zalałabym moim potem panele które z pewnością od tych litrów wylanego potu by spuchły i nadawałyby się tylko do wymiany;)
Nie miałam więc kiedy wczoraj napisać żadnego posta, dzisiaj podam moje wymiary i wagę i postaram się co tydzień wrzucić aktualizację. Nie mogę się powstrzymać przed codziennym wchodzeniem na wagę:( Ale chyba sobie odpuszczę dla lepszego WOW;)
Wzrost: 170cm
Waga: 66kg
Wymiary z najbardziej interesujących mnie miejsc:
Talia: 77cm
Pas: 87cm
Biodra: 93cm
Udo: 60cm
Rewelacji nie ma i wiem że bywało też lepiej i muszę zrobić wszystko żeby wrócić do stanu przed ciążą. Mój cel to 58kg - oczywiście chciałabym go osiągnąć jak najszybciej:))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz